PURE BY CLOCHEE, MEZZO MASK ENERGETYZUJĄCA MASECZKA Z MIKROIGŁAMI
Jak już pewnie zauważyliście, maseczki do twarzy zawładnęły moją wieczorną rutyną pielęgnacyjną! Bardzo je lubię, ponieważ dodają bardzo ciekawych składników do naszej codziennej pielęgnacji i są mocnym urozmaiceniem. Oprócz maseczek bardzo lubię testować produkty z mikroigłami – Pure by Clochee połączyło te dwa elementy i stworzyło Mezzo Mask czyli energetyzującą maseczkę z mikroigłami która znalazła się w ostatnim boxie od Pure Beauty . Zapraszam na recenzję
PURE BY CLOCHEE, MEZZO MASK ENERGETYZUJĄCA MASECZKA Z MIKROIGŁAMI
Maseczka energetyzująca z mikroigłami z serii mezzo mask od Pure by Clochee inspirowana jest mezoterapią, a jej zamysł jest taki, aby stymulować skórę i ułatwiać wchłanianie składników aktywnych. Dzięki temu składniki mogą docierać głębiej i działać jeszcze lepiej. Jakiś czas temu testowałam krem z mikroigłami i bardzo się z nim polubiłam, dlatego chętnie przetestowałam tę maseczkę.
Zamknięta jest w słoiczku, posiada prawie niewyczuwalny zapach, i przepiękny pomarańczowy kolor. To co ważne-maseczka jest bardzo rzadka. Przy pierwszym użyciu straciłam niestety część produktu ponieważ nie spodziewałam się że tak łatwo może się wylać. Natomiast ułatwia to jej nakładanie na całą twarz.
Co zawiera skład?
W składzie znajdziemy oczywiście mikroigły które są naprawdę innowacyjne – dzięki nim składniki mogą docierać głębiej. Dodatkowo stymulują skórę do procesów regeneracyjnych. Warto zaznaczyć że to alternatywa dla mikro nakłuwania – to jest bezinwazyjne. Niacynamid który poprawia koloryt, wzmacnia barierę hydrolipidową, niweluje niedoskonałości oraz wygładza. Ferment z aceroli który jest niesamowitym źródłem witaminy C.
Skład jest bogaty, regenerujący i naprawdę odżywczy.
Produkt zapewnia nam promienne i naturalne Glow. Dzięki zastosowaniu technologii mikroigieł maksymalizujemy przyswajanie składników aktywnych. Po zastosowaniu tej maseczki możemy liczyć na intensywne nawilżenie oraz odżywienie, wyrównanie kolorytu, poprawę jędrności oraz elastyczności a także redukcja o znak zmęczenia
Producent zaleca aby stosować maseczkę jeden lub dwa razy w tygodniu, na 15 lub 20 minut. Można też pozostawić na całą noc, ale ja tego nie robiłam. To co ważne nie nakładamy maseczki na skórę podrażnioną lub z wyraźnym stanem zapalnym.
Podczas nakładania maseczki od Pure by Clochee absolutnie nie czułam żadnych ukłuć! Te mikroigiełki są naprawdę niewyczuwalne więc jeżeli obawiacie się jakiegokolwiek bólu to w tym przypadku możecie być spokojni. Maseczka wchłania się dość szybko więc do zmywania nie mamy zbyt wiele. Po zastosowaniu cera jest naprawdę promienna i ujednolicona. Zauważyłam, że ma przepiękne Glow oraz wygląda na bardzo wypoczętą
To super produkt dzięki któremu możemy boostować efekty naszej pielęgnacji. Koniecznie dajcie znać co o nim sądzicie?
Post powstał w ramach stałej współpracy z Pure Beauty