EVRĒE, REGENERUJĄCY BALSAM DO CIAŁA DO SKÓRY SUCHEJ I PODRAŻNIONEJ
Zimą używanie balsamów do ciała stanie się koniecznością. Ogrzewanie, różnice temperatur, wiatr, mróz oraz śnieg negatywnie wpływają na kondycję naszej skóry. A ona staje się sucha, podrażniona, wymagająca ukojenia. W ostatnim boxie od Pure Beauty znalazł się regenerujący balsam do ciała z marki Evrée. Zapraszam na recenzję
Regenerujące balsam do ciała do skóry suchej i podrażnionej
Evrée to marka która jakiś czas temu miała swój come back na polski rynek. Niesamowicie mnie to ucieszyło! Pamiętam tę markę jeszcze z czasów moich studiów kiedy dosłownie kochałam ich krem różany. Bardzo się cieszę, że mogę testować ich produkty po powrocie do sprzedaży. Aktywnie regenerujący balsam do ciała ma pojemność 300 ml i w konsystencji przypomina troszkę bardziej gęste mleczko. Piękne opakowanie, oraz wygodna pompka wpływają pozytywnie na odbiór tego produktu.
Co zawiera skład?
W składzie znajdziemy między innymi olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, masło Shea, mocznik, ceramidy olej arganowy, lipidy... Jak widzicie jest to bardzo bogaty skład – idealny na zimę. Ceramidy zawarte w składzie wspierają procesy regeneracyjne oraz wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej. 3% mocznik jest składnikiem NMF który nawilża, zapobiega przesuszeniom oraz przywraca ogólny komfort w skórze. 15% lipidy tworzą warstwę na skórze – zabezpieczając ją przed odwodnieniem oraz niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych
Balsam ma bardzo lekką konsystencję – pomimo tak bogatego składu! Pochodzi z liny z linii Max Repair a jego formuła jest tak skonstruowana, aby regenerować, przywracać prawidłowe funkcje ochronne skóry, wspierać naturalne funkcje regeneracyjne naskórka.
Rozprowadza się bardzo łatwo i szybko się wchłania. Pozostawia na skórze delikatną warstwę ochronną która pełni funkcję zabezpieczenia. Nie klei się ona więc śmiało można zakładać piżamy już 5 minut po aplikacji
Balsam regenerujący od Evrée regularnie stosowany rewelacyjnie wygładził i odżywił moją skórę- stała się ona zdecydowanie bardziej miękka i elastyczna, zniknęły podrażnienia i zaczerwienienia. A w dodatku- obłędnie pachnie!
Czy Wy też jesteście zadowoleni z powrotu marki?
Post powstał w ramach stałej współpracy z Pure Beauty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.